Blog > Komentarze do wpisu

Prawdopodobnie Boga nie ma.

Brytyjski rynek reklamowy to rynek dojrzały. Bardzo trudno przyciągnąć uwagę odbiorcy. Wyspiarski konsument urodził się już w szczelnie wypełnionym reklamami świecie. Myślę że większość stworzonych w Polsce reklam, przeszła by tam bez echa (co nie znaczy, że u nas nie przechodzą bez echa). Jeśli trudno jest skłonić odbiorcę, żeby chociaż spojrzał w kierunku billboardu, trzeba ciągle szukać nowych rozwiązań, żeby zwrócić na przekaz uwagę. Dlatego właśnie uważam Angielskie reklamy za jedne z najlepszych na świecie.

Drugi symptom dojrzałego rynku reklamy na wyspach to rozwinięta reklama społeczna. Poddani Jej Królewskiej Mości Elżbiety II (co wynika z treści tych reklam) to ludzie, którzy notorycznie nadużywają alkoholu i narkotyków oraz łamią przepisy ruchu drogowego. Mam swoje zdanie na temat kampanii społecznych. Po pierwsze nie rozwiązują one problemu u podstawy, tylko komunikują zagrożenie, po to żeby wszyscy mieli spokojne sumienia. Po drugie zyskują na nich głównie agencje reklamowe, które mogą zrobić coś dobrego czyt. zdobyć nagrodę w konkursie. Po trzecie fajnie się je ogląda, wzbudzają emocje, ale nie zmieniają naszego zachowania. Bo czy zdarzyło się komuś przypomnieć sobie podczas imprezy kampanię społeczną i przestać pić? Nie bo ludzie mają swoje skłonności, które siedzą w nich głębiej niż proste kategorie psychologiczne.

Uważam jednak, że kampanie społeczne są potrzebne z jednego względu. Poprzez odwagę wypowiedzi, są widoczne i prowokują do dyskusji nad problemem. Tak naprawdę reklamy społeczne nie trafiają do adresatów tychże, tylko do społeczeństwa jako ogółu. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że nie ważne co się mówi, ważne że sprawia się, że się o tym rozmawia i skłania do dyskusji. Kiedy w latach 80 – tych, Włoska marka Benetton (tak wiem, temat tysiące razy przetrawiony na całym świecie :)) zaczęła się reklamować poprzez kontrowersyjne reklamy społeczne, ujawnił się obraz społeczeństwa. Społeczeństwo to widziało drwinę z ofiar chorób i wojen, natomiast to oni okazali się ograniczonymi hipokrytami. Opinię publiczną zabolało, że pokazuje im się coś czego nie chcą widzieć na co dzień, nie interesuje ich to i bezpośrednio nie dotyczy. Takie rzeczy to oni mają tylko w gazetach i telewizji.

Cały powyższy wywód zainspirował fakt, że The British Humanist Association prowadzi w tej chwili kampanię społeczną promującą ateizm. Na Londyńskich autobusach i innych nośnikach zamontowano banery z takim oto tekstem (tłumacze na polski, bo w oryginale widać na zdjęciu) „Prawdopodobnie Boga nie ma. Przestań się martwić i ciesz się życiem”. Temat, który w jakby nie patrzyć w społeczeństwie o chrześcijańskiej tradycji, nie był do tej pory tak wyraźnie poruszany, „atakuje” ostatnio przechodniów na ulicy. Jak to zazwyczaj bywa w takich sytuacjach zerwały się głosy protestu, co jak można się domyśleć ucieszyło organizatorów akcji. Właściwie jeśli wierzący w zbawienie przez Jezusa mogą na różne sposoby manifestować swoje poglądy, to dlaczego nie promować by ateizmu jako jednego z alternatywnych światopoglądów. Natomiast jak się okazuje niektórzy dziękują The BHA za podtrzymanie zainteresowania Bogiem. Więcej o tym na Gazeta oraz na Onecie.

Właśnie o to chodzi. Trzeba prowokować dyskusję i komunikację.

wtorek, 28 października 2008, killboard

Polecane wpisy

  • Karpie i świnki.

    BZ WBK, bank, którego reklamy bardzo lubię od dawna, wypuścił właśnie dwa nowe filmy. Obie trzymają poziom poprzednich. Pierwsza z nich to John Cleese, w kolejn

  • Trochę dystansu.

    Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE MicrosoftInternetExplorer4

  • Czekoladowy obiekt pożądania.

    Ostatnio pisałem o jednej z najgorszych reklam roku, a dzisiaj chciałbym przedstawić jedną z najlepszych . Chodzi o reklamę nowych czekoladek marki Ferrero &#

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
zsah
2008/11/01 23:43:39
Całkowicie się z Tobą zgadzam - i podobnie postrzegam cel reklamy społecznej. Szkoda jednak, że na polskim gruncie nie może pojawić się kampania całkiem nowa, prekursorska - inna od tych które były, rządząca się nowymi prawami - to co spotykamy w Polsce to jedynie kopie z zachodu. Pozdrawiam

(zsah.blox.pl... po prostu o designie)
-
reklaman
2008/11/15 17:25:09
Nie mogę soebie przypomnieć rekalmy spolecznej, ktora siedzialaby mi w glowie i przypominala za kadzym razem, wiec cos jest na rzeczyz z tym slabym przekazem. Co do Benettona, mysle ze duzo (bardzoi duzo) zadzialala nazwa jeansów: "Jesus Jeans". Co nie zmienia faktu, ze reklamy byly ciekawe.



Egzekutorzy.



Popieram Kodeks Blogerów

statystyka