Kategorie: Wszystkie | Kreacje | Kreatury | META | SPDR
RSS
niedziela, 30 marca 2008

Naprawdę można znienawidzić święta Bożego Narodzenia oglądając takie reklamy.

Pomysł jest prosty: dobry mikołaj vs zły mikołaj. Dobry mikołaj (Ten co bierze od Cyfry+) daje ci na święta zajebisty dekoder z wszystkimi duperelami i jeszcze filmy i jest czysty (to znaczy ma czyste i błyszczące futerko), a ten drugi zły mikołaj wygląda jakby dopiero co wylazł z czarnego od sadzy komina, grubas jeden. Cyfra+ daje ci najlepsze hity z holi łud i inne super atrakcje. Tylko dlaczego karmi nas głupimi reklamami? Z drugiej strony reklama na pewno była bardzo efektywna, wiadomo dlaczego. Z resztą myślałem, że mikołaj jest jeden i żadne dziecko nie polubi mikołaja co wygląda jak lump ze skupu butelek!

Zwykłe, proste i brzydkie.



Bleeee!

Jedną z najbardziej denerwujących reklam ostatnich miesięcy jest spot jogurtu Jogobella. Pani wpieprza jogurcik na śniadanie, lunch, podwieczorek i między posiłkami, a u drugiej pani to w domu wszyscy po prostu już wpieprzają. Jogobellę lubi Ona, mąż i dzieci też ją lubią.

Jak tylko pojawia się w telewizji to mam ochotę wyrzucić teleodbiornik przez zamknięte okno. ktoś w agencji nie zauważył, że reklama jest po prostu żenująca. Wiem że da się lepiej pokazać jogurt, a ten spot tłucze nam prosto do głowy "Wpieprzaj ten cholerny jogurt, bo pani z telewizji go wpieprza i jej dzieci też są zachwycone".

Niestety nie dotarłem do tego spotu w internecie, nawet po intensywnym googlowaniu. Ale za to mam coś od naszych południowych sąsiadów z Czech. Podejrzane ale spoty są bardzo podobne do siebie wizualnie, w warstwie tekstowej prawdopodobnie też. Ten czeski bardzo podobny do naszego. A jeszcze coś, zwróćcie uwagę na ostatnią minę pani Czeszki, bezcenne.



Koszmar, co?

18:28, killboard , Kreatury
Link Komentarze (5) »
sobota, 29 marca 2008

Także tego. Od czegoś wypada zacząć.

Po pierwsze ::: Chciałbym na tak zwanym wstępie wyjaśnić, że nie stoi za mną żadna agencja reklamowa (jeszcze nie), żaden operator telefonii komórkowej czy producent napoi gazowanych, nawet nie służby specjalne wrogiego reżimu.

Po drugie ::: Uwielbiam reklamy. Uważam je za część naszej kultury. Wolę oglądać reklamy niż Gwiazdy tańczą na lodzie i z gwiazdami. Dlatego...

Po trzecie ::: ...Impulsem dla powstania tego bloga/u była niechęć dla reklamowego badziewia, które panoszy się w każdej dziedzinie naszego życia. Bo...

Po czwarte ::: ...Codziennie korzystamy z wielu mediów, które przyciągają naszą uwagę. Fakt ten wykorzystują klienci/reklamodawcy, żeby przyciągnąć naszą uwagę, aby zainteresować nas swoim przekazem.

Po piąte ::: Większość reklam jest średniej jakości, połowa tych średnich jest zła, a tylko kilka procent to prawdziwe perełki. Reklamowe perełki, nie tylko skutecznie sprzedają produkt, ale tworzą pożądany wizerunek i dają nam poczucie obcowania ze sztuką, a także przyjemność.

Po szóste ::: Nie jestem żadnym ekspertem w tej dziedzinie. Nie mam doświadczenia zawodowego związanego z reklamą. Jedyne co wiąże mnie z tym tematem to kierunek studiów, pasja oglądania reklam i intuicja.

Po raz 7 ::: Inspiracją są dla mnie blogi Ireny Magierskiej i jej sztandarowy Zjadamy Reklamy . Mam nadzieję, że nie obrazi się parafrazy podtytułu.

Po raz 8 ::: Wpisy dzielę na 2 kategorie: Kreatury i Kreacje, ponieważ niektóre reklamy są zbyt dobre, żeby ich nie pochwalić.

 

21:01, killboard
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 marca 2008
Pomysł na blog powstał spontanicznie, ale już dojście do obecnego etapu jest efektem wielu nieprzespanych nocy i powracających fal zwątpienia i euforii. A że nic nie może być idealnie aktualny pomysł na layout wygląda właśnie TAK. Jeżeli połączenie koloru różowego i szarego wywołuje u Was poczucie kiczu, to świetnie! Tak miało być, a treści i obrazy tu zamieszczane nierzadko będą kiczem przesycone.

Killboard - o co chodzi? To proste blog będzie o reklamach, ale reklamach najgorszych. O tych, które doprowadzają nas do wściekłości kiedy je oglądamy.

Tak zwane "podstawy programowe" opiszę dokładniej w specjalnym manifeście otwierającym blog Killboard. Narazie jestem zadowolony z siebie, że prace ruszyły do przodu. Cały czas ładuje swoje bazy negatywną energią złych reklam. Obiecuję będzie się działo, reklamowych pół-produktów nie brakuje.

BTW: Jak się starać to do końca, blog znajdziecie również pod domeną killboard.pl !!
04:07, killboard
Link Dodaj komentarz »
1 ... 26
 



Egzekutorzy.



Popieram Kodeks Blogerów

statystyka