Kategorie: Wszystkie | Kreacje | Kreatury | META | SPDR
RSS
poniedziałek, 13 października 2008

Studio graficzne Minuta 8 rozpoczęło właśnie konkurs na zdjęcie ciekawego przykładu reklamy zewnętrznej*. Od 10 października do 15 grudnia czekają na zgłoszenia na adres e-mailowy  konkurs@minuta8.pl. Ogłoszenie wyników odbędzie się 22 grudnia. Dla trzech najlepszych przykładów outdooru*przeznaczono dosyć ciekawe nagrody m.in. tablet Wacom Bamboo Fun.

Jestem pewien, że w zalewie sztampowych billboardów znajdą się prawdziwe rodzynki, które możemy sfotografować choćby telefonem komórkowym. Autorzy konkursu nie precyzują, ale myślę że ambient media* też wchodzą w grę. Ja nie czekam, tylko idę w miasto robić fotki bo ślinię się na ten tablet ;). Szegóły tutaj.

*Organizatorzy dookreślili, że chodzi głównie o ambient media (patrz w komentarzu).

21:52, killboard , META
Link Komentarze (4) »
niedziela, 12 października 2008

W moim ulubionym archiwum reklamy Ads of The World, znalazłem właśnie ciekawy Polski akcent. Warszawska agencja Ars Thenea przygotowała (data publikacji – styczeń 2008) 4 prace dla wina musującego Martini Asti. Copywriterzy po raz kolejny wykorzystują mit z czterema żywiołami. Wodą, ogniem, powietrzem i ziemią. Podoba mi się hasło łączące wszystkie koncepty – w objęciach żywiołów. Mit z 4 żywiołami często był stosowany jakby na wyrost, jednak do Martini Asti pasuje.

Na stronie martiniasti.com przeczytamy „Tak jak woda gasi pragnienie, tak Martini Asti gasi pragnienie przeżycia niezwykłych chwil. Poczuj jak zalewa Cię fala czystej przyjemności, poddaj się potężnemu przypływowi radości życia i orzeźwienia”. Nie wiem jak Wy, ale ja czuje się zaintrygowany. Wiadomo, wino to woda, bąbelki to powietrze, ziemia to życie, a ogień nadaje temu wszystkiemu smaku. Jak dla mnie te printy całkiem dobrze przenoszą sound marki – produktu na reklamę. Polskie reklamy często są przegadane. Lektor (zazwyczaj ciągle ten sam) krzyczy do nas z ekranu, żebyśmy czasami nie zasnęli przed telewizorem. Ta reklama i reklama nowego produktu Ferrero Renoir to komunikacja, którą kupuję.

 

 

 

 

 

23:11, killboard , Kreacje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 października 2008

Wiem, że urodzinowa reklama Cyfry + miała być zabawna, ale jak dla mnie jest po prostu głupia. Najlepszy jest ten facet w hełmie motocyklowym i okularami a’la Kanye West z teledysku do Stronger. O wiele bardziej podobała mi się komunikacja z pół-kultowym tekstem „kupiłeś marchewkę”, a pomysł N –telewizja nowej generacji z facetem, któremu śni się, że jest piłkarzem jest świetna. Wracając do spotu Cyfry +; starają się spojrzeć na siebie z dystansem, a ja mam ochotę przełączyć na inny kanał…

 

 

 

Zobaczcie sobie też dłuższą wersję reklamy eNki z kelnerem. Wyborna.

poniedziałek, 06 października 2008

Po kilku próbach napisania notki i jej kasowania, w końcu czuję że chciałbym coś przekazać o siebie. Po przeczytaniu tekstu Dominika Kozy „Ludzie lubią reklamy?” doznałem fajnego stanu – inspiracji.

Na killboard.pl staram się pisać o reklamach z punktu widzenia konsumenta. Tak samo jak Wy i autor Reklama po korekcie codziennie stykam się wiele razy z reklamami. Muszę przyznać, że lubię reklamy. Często jadąc autobusem wypatruję reklamy zewnętrznej, a kiedy czytam prasę, zatrzymuję się na chwilę żeby zobaczyć co chce mi powiedzieć producent kawy czy operator komórkowy. Czuję, że jestem wyjątkiem. Nie można mnie jednak brać pod uwagę jako zwykłego zjadacza chleba. Zwykłych ludzi to po prostu nie obchodzi, olewają reklamy.

Ludzie olewają reklamy, bo nie odróżniają się od tła. Nie chcę tutaj nikogo inspirować, żeby robić reklamy jeszcze większe, bardziej kolorowe czy hałaśliwe. Nie. Reklamy według mnie zlewają się z tłem bo jest ich za dużo. Traktujemy reklamy jak nieodłączny element elewacji budynków, czy normalna pozycja w ramówce telewizji. Jak mówi mój wykładowca „Reklamę robi się wyłącznie dlatego, bo inni ją robią. Jeśli jej nie robisz to Ciebie nie ma, ale jeśli ją robisz to nie ma to wielkiego znaczenia ponieważ w głębi rzeczy chodzi o samą komunikację tożsamości korporacyjnej (Corporate Identity)” – cytat zasłyszany na zajęciach. Inaczej mówiąc oddychamy bo nie da się nie oddychać, a jak przestajemy dostarczać tlen do organizmu, umiera. Nie wiem, ale chyba nie da się lepiej oddychać, więc oczywiste jest, że trzeba w jakiś sposób informować o swoim istnieniu. Zupełnie jak sprawa „istnienia” medialnego, jak kogoś nie ma w mediach to „nie istnieje”.

Jak pisze Dominik czasami też wydaje mi się, że reklamy są robione dla idiotów. Więc jeśli jakieś reklamy nie przypadają nam do gustu, to znaczy że „nie rozumiemy” jak to jest być idiotą. Nie potrafimy wejść w skórę osoby, która zachwyca się systemem TAED. Wydaje mi się, że wcale tak nie jest bo prawie nikt nie lubi reklam. Po szkołach i bez szkół. Nauczyliśmy się ich unikać. Jak przeczytałem na nonsensopedii, ulotki reklamowe służą najczęściej jako ochrona stołu żeby nie pochlapał się zupą ;). Nie wspominając już o wychodzeniu z pokoju podczas przerwy reklamowej. Nie chciałbym powiedzieć, że przechodzimy zupełnie obojętnie obok „komunikacji marketingowej”, ponieważ czasami pojawiają się reklamy, które są tak udane, że stają się częścią naszej kultury, jak reklamy Plusa z kabaretem Mumio.

Nie wiem czy są jakieś rozwiązania, żeby sytuacja się zmieniła. Żeby konsumenci nie czuli na każdym kroku irytacji przeciwko nachalnej reklamie, a przedsiębiorcy mogli prowadzić skuteczną komunikację swoich produktów. Po pierwsze uważam, że (jak już wspomniałem) reklamy jest za dużo, a jak coś staje się rutyną, przestajemy na to zwracać się i nudzimy się. Nie jest też rozwiązaniem ciągłe „podgłaśnianie” przekazu. Najistotniejsze dla mnie to dobrze zaprojektowany produkt. Nadanie odpowiedniej tożsamości rzeczy czy usłudze, którą chcemy sprzedać, tak żebyśmy chcieli to mieć. Nie jestem żadnym radykałem i nie mam zamiaru demontować wszystkie billboardy jak w Sao Paolo, ale zgodzę się z Dominikiem Kozą, że więcej dopasowania i subtelności przydałoby się...

Jak na razie to skromny zbiór nieuczesanych myśli, ale to ciągle w mnie kiełkuje i może kiedyś napiszę jeszcze do czego doszedłem ;)

 

22:06, killboard , META
Link Komentarze (7) »
środa, 01 października 2008

Jeśli kiedyś, ktoś z was zdecyduje się na zrobienie reklamy typu ambitne media, prosił bym o zapoznanie się z tym wspaniałym przykładem. Nie ma chyba lepszego miejsca, gdzie reklama społeczna z takim przesłaniem mogłaby się znaleźć.

Tutaj skończę jednak zachwyty, ponieważ to kolejna reklama, która została stworzona żeby wygrać jakiś konkurs. Niestety takie komunikaty nie zmienią światowej gospodarki. Niestety jeśli nie zainwestujemy w elektrownie atomowe, sytuacja z ociepleniem klimatu będzie się pogłębiać. To jest tak, że łatwo nam protestować przeciwko emisji CO2 przez kraje rozwijające się, ale bez tego uboższe regiony świata nigdy nie wygrzebią się z „jesieni średniowiecza”. Wszystko w swoim czasie, tylko kogo, gdzie i dlaczego ma przekonywać ta reklama? Może wyłączę mecz w TV i uratuję trochę świata…

 

22:40, killboard , Kreacje
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26



Egzekutorzy.



Popieram Kodeks Blogerów

statystyka