Kategorie: Wszystkie | Kreacje | Kreatury | META | SPDR
RSS
poniedziałek, 31 marca 2008

Do granic wytrzymałości doprowadza mnie nowa reklama opon Dębica. Od razu widać dlaczego właściciel Audi kupi raczej ogumienie Michelin, a nie Dębicy. Na Dębicy zrobisz 20% większe przebiegi ale Polonezem.

O ile wcześniejsza reklama z hrabią i lokajem Janem wzbudzała pozytywne emocje i pozycjonowała markę wyżej, nowa tylko denerwuje. A wszystko za sprawą dziecka. Nie, nie mam nic przeciwko dzieciom, ale przyśpiewki w rodzaju Panie Janie… wykonywane krzykiem z tylnego siedzenia samochodu, niejednego rodzica przyprawiają o ból głowy. I do tego dialogi:

- Panie Jaaaaaaaaaaaa…..

- Tato długo tak możesz?

- Ja nie, Dębica!

Przypominają mi się początki lat 90-tych.

Spot do oglądnięcia na głównej stronie Dębicy http://www.debica.com.pl/. Niestety nie udało mi się jej poprawnie skopiować i umieścić na YouTube.

Śmiać się, czy płakać?

No tak, ale co to właściwie ma być. Wiele już napisano o visual communication marki Play. Jak dla mnie wizerunek tego operatora to design sam w sobie. Grafika w niektórych przypadkach na dobrym poziomie, czasami połączona z kontrowersyjnymi obrazami. Tylko poza tym salon telecomu to nie galeria sztuki, ale punkt sprzedaży, a ta funkcja została gdzieś zaprzepaszczona. No bo właściwie o co w tym wszystkim chodzi? Biało fioletowy glut to chyba nie jest dobry pomysł na koncept, który pasuje do wszystkiego. Tak jakbym wymyślił sobie czerwoną kulkę i wcisnę ją do każdej reklamy... wiecie o co mi chodzi? Hmm

Pod kategoria: nieudane :|

niedziela, 30 marca 2008

Są reklamy, które słusznie są kontrowersyjne i osiągają swój cel. Reklama noży jest może nie brzydka ale krew z Photoshopa bije po oczach. Bardziej głupi jest sam koncept, że to dobre noże bo seryjni mordercy sprawnie ćwiartują nimi swoje ofiary. Już widzę jak cieszył się chłopaczek, który to wymyślił. Myślał, że będzie taki fajny. Za dużo koreańskich horrorów.

19:02, killboard , Kreatury
Link Komentarze (1) »

Naprawdę można znienawidzić święta Bożego Narodzenia oglądając takie reklamy.

Pomysł jest prosty: dobry mikołaj vs zły mikołaj. Dobry mikołaj (Ten co bierze od Cyfry+) daje ci na święta zajebisty dekoder z wszystkimi duperelami i jeszcze filmy i jest czysty (to znaczy ma czyste i błyszczące futerko), a ten drugi zły mikołaj wygląda jakby dopiero co wylazł z czarnego od sadzy komina, grubas jeden. Cyfra+ daje ci najlepsze hity z holi łud i inne super atrakcje. Tylko dlaczego karmi nas głupimi reklamami? Z drugiej strony reklama na pewno była bardzo efektywna, wiadomo dlaczego. Z resztą myślałem, że mikołaj jest jeden i żadne dziecko nie polubi mikołaja co wygląda jak lump ze skupu butelek!

Zwykłe, proste i brzydkie.



Bleeee!

Jedną z najbardziej denerwujących reklam ostatnich miesięcy jest spot jogurtu Jogobella. Pani wpieprza jogurcik na śniadanie, lunch, podwieczorek i między posiłkami, a u drugiej pani to w domu wszyscy po prostu już wpieprzają. Jogobellę lubi Ona, mąż i dzieci też ją lubią.

Jak tylko pojawia się w telewizji to mam ochotę wyrzucić teleodbiornik przez zamknięte okno. ktoś w agencji nie zauważył, że reklama jest po prostu żenująca. Wiem że da się lepiej pokazać jogurt, a ten spot tłucze nam prosto do głowy "Wpieprzaj ten cholerny jogurt, bo pani z telewizji go wpieprza i jej dzieci też są zachwycone".

Niestety nie dotarłem do tego spotu w internecie, nawet po intensywnym googlowaniu. Ale za to mam coś od naszych południowych sąsiadów z Czech. Podejrzane ale spoty są bardzo podobne do siebie wizualnie, w warstwie tekstowej prawdopodobnie też. Ten czeski bardzo podobny do naszego. A jeszcze coś, zwróćcie uwagę na ostatnią minę pani Czeszki, bezcenne.



Koszmar, co?

18:28, killboard , Kreatury
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2



Egzekutorzy.



Popieram Kodeks Blogerów

statystyka